Reklama
  • Piątek, 27 lutego 2015 (13:00)

    W góry nie tylko na narty

Nawet jeśli tylko część rodziny kocha narty, pozostali nie muszą się nudzić. Bo w naszych górach atrakcji nie brak.

Reklama

Sudety

To podobno najpiękniejszy górski region w Polsce, a na pewno mniej zatłoczony niż Tatry. Po nartach (albo zamiast nart) najróżniejszych atrakcji na pewno nikomu nie zabraknie.

Nie tylko dla najmłodszych

Niedaleko Międzygórza na zboczu Lesieńca znajduje się magiczny Ogród Bajek. Maluchy zachwycą się bajkowymi postaciami, domkami i altankami wykonanymi z korzeni, konarów drzew i kamieni. Możliwe też że spotkamy tam nawet prawdziwego Ducha Gór.

Od pętli PKS-u w Międzygórzu prowadzi tam wytyczony specjalnie dla dzieci Szlak Krasnala. Od października do kwietnia ogród można zwiedzać od godz. 10 do 16. Bilet wstępu kosztuje 6 zł dla dorosłych i 4 zł dla dzieci.

W Kowarach na terenie słynnej przed laty fabryki dywanów od ponad 10 lat istnieje niezwykły Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska. Wykonane w skali 1 do 25 zamki, pałace, klasztory czy miejskie ratusze wyglądają jak zbudowane z klocków, ale z bliska zadziwiają bogactwem szczegółów. Dzieci będą zachwycone, zwłaszcza jeśli wcześniej pokażemy im na przykład zamek Chojnik czy wieżę Rycerską w Siedlęcinie w naturze.

Park jest czynny (także zimą) od 9 do 17 i można tam spędzić cały dzień. Na terenie działa kawiarnia, bistro z pysznymi goframi i zapiekankami, a także sklep Polskie i Czeskie Souveniry, w którym można kupić nie tylko pamiątki, ale i zabawki ze słynnym Krecikiem na czele.

Bilety dla dorosłych kosztują 18 zł, dla dzieci – 14, a osoby (bez względu na wiek), które mają mniej niż metr wzrostu wchodzą za darmo. Więcej na www.park-miniatur.com/pl.

Ferie z dreszczykiem

Kto nie chciałby zobaczyć kopalni złota? W Kotlinie Kłodzkiej i to jest możliwe. W Złotym Stoku naprawdę kopano złoto – i to przez prawie 1000 lat. Dziś nadal można zejść pod ziemię i zwiedzić Sztolnię Gertruda, spotkać się z Gnomem w Chodniku Śmierci, popłynąć łódką o mrożącej krew w żyłach nazwie Titanic albo zobaczyć jedyny w Polsce podziemny wodospad w Sztolni Czarnej.

Kopalnia jest czynna od 9, wchodzi się co 45 min, ostatnie wejście z przewodnikiem o godz. 16. Bilet kosztuje 17 zł, ulgowy – 14 zł. Więcej na www.kopalniazlota.pl.

Nie można być w Sudetach i nie zobaczyć Świątyni Wang. Zbudowana została przez Wikingów, a w Karpaczu stoi od 150 lat. Można ją zwiedzać od 9 do 17, a w niedziele i święta od 11.30. Bilet kosztuje 8 zł, ulgowy 5 zł.

Jeszcze większe emocje czekają nas w Kudowie Zdroju. Znajduje się tam Kaplica czaszek – jeden z najsłynniejszych zabytków regionu. Jej wnętrze robi piorunujące wrażenie, bo wystrój pozostaje w zgodzie z nazwą.

Po takich przeżyciach warto odpocząć. I dzieci i dorośli będą świetnie bawić się w aquaparku w Świeradowie Zdroju i to niezależnie od umiejętności pływackich.

Kto zechce może bić rekordy w którymś z basenów, ale można też wylegiwać się w jacuzzi podziwiając widoki ośnieżonych szczytów Gór Izerskich, pohuśtać się na wodnej huśtawce albo poleżeć na solarnej łące.

Bieszczady

Podobno najpiękniej tu jest jesienią, ale zima to też magiczna pora roku. Warto więc odkryć Bieszczady, nieważne czy jeździmy na nartach, czy nie.

Coś dla ducha…

Jeśli spędzimy ferie w Sanoku, wędrując urokliwymi uliczkami możemy trafić na ławeczkę (na ul. 3 maja), na której przesiaduje odlany z brązu dzielny wojak Szwejk, a na rynku wypić kawę w jednej z uroczych kawiarenek i obejrzeć pomnik Zdzisława Beksińskiego.

Wystawę prac Beksińskiego i największą w Europie kolekcję ikon karpackich zobaczymy w Muzeum Historycznym, które mieści się w Zamku Królewskim. Przebywali tu m.in. Władysław Jagiełło i Kazimierz Wielki.

Jedną z największych atrakcji miasta jest Park Etnograficzny – jedno z najpiękniejszych w Europie muzeów na wolnym powietrzu. Są tu domy, cerkwie i kościoły, szkoła, zajazd, młyn, warsztaty rzemieślnicze, m.in. tkackie, garncarza, kołodzieja itp. Muzeum czynne jest od 9 do 14, bilety kosztują 8 i 12 zł. Więcej na skansen.mblsanok.pl.

Jeśli trafimy do Komańczy, wstąpmy do Klasztoru Sióstr Nazaretanek (od 8.30 do 17). Bywali tu ks. Karol Wojtyła i Stefan Wyszyński. Do dziś jest tu Izba Pamięci Prymasa, a ścieżkę, którą spacerował nazwano Dróżką Ks. Prymasa. Jeśli chcemy zaplanować kilkudniowy pobyt w klasztorze, należy uzgodnić termin, tel. 13 4677056.

Z kolei w Cisnej w Galerii Przy Pętli do 16 lutego możemy oglądać wystawę rysunków satyrycznych Jacka Frankowskiego, a od 20 lutego wystawę panoramicznych fotografii Jurka Rybaka – Słońcem i chmurami.

… i coś dla ciała

Kto lubi spacery, powinien wybrać się do Chatki Puchatka. To najwyżej położone schronisko w Bieszczadach. Znajduje się na Połoninie Wetlińskiej. Zimą można tu dojść malowniczym szlakiem żółtym z Przełęczy Wyżnej.

Mniej wytrwali piechurzy widoki podziwiać mogą jadąc słynną Bieszczadzką Kolejką. W czasie ferii jeździ w soboty o 12 na trasie Majdan – Dołżyca. Więcej na kolejka.bieszczady.pl.

Miłośnicy przyrody nie mogą ominąć zagrody Żubra w Mucznem, w gminie Lutowiska. Dla turystów przygotowano tu specjalne tarasy widokowe.

Kto chce spróbować sił w rzemiośle, powinien wybrać się na warsztaty ceramiczne. Organizują je m.in. Pracownia Figaro w Lesku, Carpe Diem w Jankowcach, Galeria Barak w Czarnej.

Zespół Basenów Delfin w Ustrzykach Dolnych to świetne miejsce do zabawy dla całej rodziny. Są tu sauny, bicz wodny, strzelisty gejzer. Warto wypróbować wodne masaże ścienne albo sprawdzić swoje możliwości w salonie gier zręcznościowych lub… intelektualnych. Jest też stół bilardowy i kawiarnia. Więcej na basen-ustrzyki.pl.

Tatry i Beskidy

Najbardziej narciarski region w Polsce to przede wszystkim legendarne Zakopane. Jeśli jednak nie lubimy tłoku, wybierzmy którąś z mniej obleganych miejscowości. Wyciągów nigdzie w okolicy nie brakuje, a i „po nartach” nie będziemy się nudzić.

Ferie z… kulturą

Kościelisko leży tylko kilka kilometrów od Zakopanego, na Krupówki można się więc wybrać nawet pieszo. Warto zajrzeć do Muzeum Kasprowicza albo galerii malarstwa Władysława Jarockiego. W samym Kościelisku w urokliwych pracowniach miejscowi artyści rzeźbią drewniane cudeńka, malują na szkle, wypalają ceramikę, haftują.

Pamiątkę z ferii lepiej kupić u nich niż na zakopiańskim straganie – na pewno będzie bardziej oryginalna. I koniecznie trzeba spróbować prawdziwego góralskiego jadła – w okolicznych bacówkach wciąż wyrabia się bundz i oscypki.

Położona po sąsiedzku Bielsko-Biała to wymarzone miejsce dla tych, którzy nawet w czasie ferii nie lubią zaszywać się w dzikiej puszczy. Dziecko z mężem możemy wysłać na stok, a same ciekawie spędzić cały dzień. Kogo interesuje historia, powinien zajrzeć do zamku Sułkowskich i obejrzeć wystawę obrazującą historię tego magnackiego rodu. Teatr Polski zaprasza na przedstawienie „Królowa Margot”, Dom Muzyki BCK na „Nabucco” Verdiego, a Stowarzyszenie Sztuka Teatr (w ostatnim tygodniu lutego) na Bielską Zadymkę Jazzową.

A jeśli w tych kulturalnych eskapadach towarzyszyć nam będzie mały kinoman, pokażmy mu Pomnik Reksia (na placu między ulicami 11 listopada i Stojałowskiego) albo Bolka i Lolka (w centrum, przed galerią handlową Sfera). Możemy też zwiedzić Studio Filmów Rysunkowych – dostępne dla grup, ale mogą do nich dołączyć także indywidualni zwiedzający. Wcześniej warto się umówić (tel. 33 812 50 58).

Aktywnie, ale bez śniegu

W Bielsku-Białej można też zadbać o kondycję. Kto zechce w klubie sportowym Relaks-Plus, Solar lub Modelarnia, ma okazję poznać tajniki gry w squasha. Modelarnia ma też jedyną w mieście siłownię tylko dla pań, a maluchy, w czasie gdy mama ćwiczy, można zostawić pod opieką w Figlarni – sali zabaw dla najmłodszych.

W Szczyrku np. w Centralnym Ośrodku Sportu lub siłowni Szczyrk prowadzone są zajęcia fitness (aerobic, pilates, sztangi), można też potańczyć na zajęciach zumby albo skorzystać z zabiegów odnowy biologicznej.

A może Błogie lenistwo?

Bukowina Tatrzańska kojarzy nam się z aquaparkiem. I słusznie, ale w tamtejszych termach można sobie zafundować także dzień rozpieszczania się. 20 basenów z wodą termalną, 8 rodzajów saun, lakonium z podgrzewanymi leżakami, zmieniającym kolory sklepieniem, aromaterapią i muzyką relaksacyjną to tylko mała część atrakcji.

Tuż obok, na Rusińskim Wierchu w lutym trafimy na Kumoterki i Góralski Karnawał m.in. z Konkursem Tańca Zbójnickiego. Do treningów nie namawiamy, ale podziwianie nie męczy…

Świat kobiety
Więcej na temat:Nie | narty | góry | na | kto

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.