Reklama
  • Piątek, 24 stycznia 2014 (10:00)

    Val Thorens - raj dla narciarzy

Val Thorens to wymarzone miejsce dla miłośników aktywnego wypoczynku i francuskiego szampana. Tak dużej imprezy na wysokości 2300 metrów nad poziomem morza nie znajdziemy. Tylko jedna z dyskotek Malaysia może pomieścić 1000 osób. A mniejszych lokali jest bez liku. I wszystkie skupione na niewielkim obszarze, podobnie jak całe miasteczko narciarskie Val Thorens.

Reklama

Miłośnicy białego szaleństwa narty przypinają zaraz po wyjściu ze swojego hotelu czy apartamentu. Trasy bowiem są doskonale przygotowane i jest ich ponad 600 km. Szkoda czasu, by siedzieć w domu. A nawet po zakończeniu dnia sportowego kusi tyle restauracji, barów i dyskotek, że sen trzeba ograniczyć do niezbędnego minimum. Niektóre imprezy zaczynają się wprost na stoku.

W Belleville mamy najdłuższe trasy w Europie. W czasie jednego zjazdu nartostradą bez trudu odwiedzimy oddalone o 15 km Saint Martin. To centrum mniejszego ośrodka Les Menuires, ale oczywiście połączonego wyciągami także z sąsiednimi dolinami. Atmosfera Les Menuires jest spokojniejsza. Więcej tu rodzin z dziećmi, które też mają swoje dyskoteki.

Podróż

Najbliższym lotniskiem jest Grenoble. Bilety Wizz Air kupione z miesięcznym wyprzedzeniem kosztują od ok 650 zł (plus 340 przewóz nart).

Ceny karnetów

Za jeden dzień jazdy na nartach zapłacimy 41,70 euro. Pass Tribu (6-dniowy Trzy Doliny dla min. 3 osób) 245 od osoby. Karnety dla dzieci są o 25 procent tańsze.

Naturalne solarium

Na tej wysokości koniecznie trzeba pamiętać o okularach przeciwsłonecznych i kremach do opalania z wysokim filtrem UV. Szczególnie w drugiej części sezonu, kiedy dzień staje się dłuższy, słońce operuje mocniej. Nic dziwnego, że stare plakaty reklamują Val Thorens jako naturalne solarium.

Francuskie fondue

Fondue jest nieodłącznym daniem w czasie zimowych wyjazdów we francuskie Alpy. Jego sabaudzka odmiana to stopione trzy gatunki serów. Je się je ze wspólnego garnka, maczając w nim kawałek chleba. Kto zgubi swój chleb, musi postawić współbiesiadnikom butelkę wina.

Narciarska moda

Francuzi nie na darmo słyną z wyznaczania trendów w modzie. Zwykle narciarze są ubrani w jednakowo kolorowe kombinezony goreteksowe. Powstają już materiały, które mają właściwości termoaktywne, ale wyglądają jak tweed czy dżins. Być może więc już niedługo będziemy widzieli eleganckich instruktorów ubranych niczym na wieczór w operze – w goreteksowe smokingi.

A może SPA na sianie?

Pół wieku temu na terenach narciarskich pasły się krowy. Nawiązanie do tej tradycji znajdziemy w wielu restauracjach na stoku. Hotel La Bouitte otrzymał w zeszłym roku drugą gwiazdkę Michelina. Prócz doskonałej kuchni, jego specjalnością jest SPA, w którym relaksujemy się na... sianie.

Życie na gorąco
Więcej na temat:val thorens | Wizz Air | spa | raj | fondue | Alpy | francuzi | ceny | AIRMARKET | Grenoble

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.