Najpopularniejsze bułgarskie kurorty narciarskie

Czwartek, 23 lutego (10:00)

Reklama

Sława tego bałkańskiego kraju jako miejsca letniego plażowania jest bezdyskusyjna. Niewiele jednak osób wie, że Bułgaria może być równie dobrze wspaniałym miejscem na białe szaleństwo.

Długie trasy i niemal dziewicza przyroda

Główne ośrodki narciarskie Półwyspu Bałkańskiego znajdują się w pasmach górskich: Riła i Piryn. Z reguły w górnych partiach tych masywów śnieg leży od początku grudnia do końca marca, a na zboczach szczytu Jastrebec pojeździć można nawet i w maju.

Najstarszy i najbardziej znany ośrodek narciarski znajduje się w Borowcu – 72 km od Sofii. Szlaki tu należą do najbardziej wymagających w Bułgarii. Nic dziwnego, że w Borowcu dwukrotnie były zawody alpejskiego Pucharu Świata. Łączna długość tras przekracza 55 km.

Narciarze ceniący górskie widoki powinni skorzystać z gondoli na Jastrebec (2369 m n.p.m.). Trasa kolejki prowadzi przez samo centrum Rilskiego Parku Narodowego, ukazując pasażerom piękne panoramy.

U stóp Wichrenu – drugiego pod względem wysokości szczytu Bułgarii, leży Bansko – kolejny sławny narciarski kurort. Główne zalety ośrodka to nienaruszona przyroda otaczającego Parku Narodowego Piryn i atmosfera dawnego kupieckiego miasteczka.

Do dyspozycji miłośników narciarstwa jest ponad 70 km nartostrad, spośród których najdłuższa liczy 16 km. Miasteczko składa się jakby z dwóch części tworzących turystyczną symbiozę.

Historyczną starówkę, gdzie w kamiennej zabudowie dominują wąskie okna, solidne bramy i wysokie mury, znakomicie uzupełnia nowoczesna dzielnica z centrami rozrywki i hotelami dla narciarzy.

MO

Przydatne informacje

Z Warszawy do stolicy Bułgarii jest około 1500 km. Jadąc samochodem, trasę najlepiej rozłożyć na 2 dni. Alternatywą jest przelot samolotem do Sofii, za co w tanich liniach lotniczych zapłacimy ok. 400 zł w obie strony.

Z Sofii do Banska i Borowca kursuje regularna komunikacja autobusowa.

Za nocleg w sezonie zapłacimy od 40 euro 2-os. pokój. Karnet na wszystkie wyciągi na 6 dni to koszt ok. 750 zł.

Życie na gorąco