Reklama
  • Czwartek, 11 grudnia 2014 (14:05)

    Na narty w Alpy Francuskie

Alpy Francuskie to idealne miejsce na zimowy wypoczynek. Narciarze mają do dyspozycji kilometry zróżnicowanych tras i setki wyciągów.

Reklama

Niemal wszystkie miejscowości górskie oferują trasy zjazdowe i biegowe. We Francji dozwolona jest również jazda poza przygotowanymi trasami, ale to propozycja dla znakomitych narciarzy.

Wszędzie dobrze

Najwięcej doskonale wyposażonych stacji narciarskich znajduje się w Półocnych Alpach: Tignes, Val-d’Isere czy Chamonix. Ten najstarszy ośrodek we Francji wciąż jest rajem dla zaawansowanych narciarzy i snowboardzistów, którzy jeżdżą po lodowcu Vallée Blanche.

W okolicy jest zresztą sześć innych ośrodków. Trasy na stoku Le Brévent są krótkie, ale strome i prowadzą wprost do centrum miasta. La Flégère i Les Planards z kolei mają nartostrady dla początkujących i średnio zaawansowanych. Chamonix słynie także z kolejki linowej na szczyt Aiguille du Midi (3842 m).

Wybudowana w 1955 r., jest najwyżej położoną kolejką linową na świecie. Wraz z systemem kolejki na Pointe Helbronner (3462 m n.p.m.), szczyt Doliny Aosty (Włochy), można wagonikiem przejechać cały masyw Mont Blanc.

Nie lubisz tłoku na stokach? We Francji są też mniejsze i bardziej kameralne ośrodki, np. Courchevel, Tignes Les Arcs, Avoriaz, Val-Thorens, równie dobrze przygotowane.

Co ze sobą zabrać?

Aby jednak narciarski urlop kojarzył się wyłącznie z przyjemnością, na 5-6 tygodni przed wyjazdem zacznij pracę nad kondycją i tymi partiami mięśni, które szczególnie będą narażone na wysiłek podczas szaleństw na stoku.

Pakując się, koniecznie wrzuć do torby krem (balsam) natłuszający do ust, okulary, krem przeciwsłoneczny, bieliznę termoizolacyjną i tak na wszelki wypadek żel lub aerozol na skręcenia, naciągnięcia mięśni, ścięgien, stawów oraz stłuczenia.

REK

Informator

Z Warszawy do ośrodków narciarskich we Francji jest ok. 2 tys. kilometrów. Stacje narciarskie są dobrze połączone z resztą kraju. Najbliższe międzynarodowe lotniska są w Grenoble, Lyonie i Genewie (Szwajcaria).

Do dużych ośrodków dojedziemy również koleją TGV z Paryża, Londynu, Genewy i Brukseli. Wiele stacji oferuje transfery z lotnisk. Można też wypożyczyć samochód.

Za tygodniowy karnet w Alpach Wysokich zapłacimy ok.140 euro. W mniejszych ośrodkach pojeździmy za 40-60 euro. Uwaga, niektóre stacje pobierają opłaty za nartostrady. Planując zjazd do Szwajcarii koniecznie weź paszport!

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Rzadko jeździmy tam zimą, bo odstrasza nas odległość. Jednak najbliższy nam włoski zimowy kurort ma wiele do zaoferowania.Jest wyraźnie tańszy od konkurencji i najwięcej w nim słońca. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.