Reklama
  • Wtorek, 22 grudnia 2015 (14:00)

    Crans-Montana. Na tych stokach białe szaleństwo jest cenniejsze od złota

Mała miejscowość w centrum ogromnego masywu górskiego Alp Zachodnich

Reklama

Niewielka szwajcarska miejscowość Crans-Montana znajduje się w kantonie Valais. Tak naprawdę są to dwie połączone ze sobą wioski, które zamieszkuje około sześciu tysięcy ludzi.

To niby niepozorne miejsce cieszy się ogromną popularnością wśród narciarzy.

A zawdzięcza ją pięknemu położeniu w otoczeniu pasma czterotysięczników: Matterhorn, Weisshorn, Dent Blanche i Mont Blanc.

Rodan, który rozcina tę krainę co prawda nie jest wielką rzeką, ale mimo to oddziela od siebie niektóre rejony tak skutecznie, że wykształciły one własne dialekty.

Słoneczne, narciarskie trasy i gorączka złota

Turyści najczęściej wybierają południową stronę Doliny Rodanu – kusi ona tych, którzy chcą mieć widok na całe pasmo czterotysięczników.

Ale nie tylko panorama przyciąga tu narciarzy, atutem jest także to, że cały czas zjeżdża się w słońcu i można zdobyć piękną górską opaleniznę. W dodatku Crans-Montana ma jeden z najoryginalniejszych wjazdów. Z malowniczego miasteczka Sierre, na dnie doliny, wjeżdżamy jedną z najstarszych kolejek linowo-terenowych.

Jest ona używana przez cały rok nie tylko przez narciarzy. Szwajcarzy korzystają z niej jako z bardzo sprawdzonego środka komunikacji. Tu przyjeżdża się nie tylko na narty, ale także na... zakupy.

Luksusowa biżuteria, najnowsze kolekcje projektantów mody i... oczywiście zegarki – to najchętniej kupowane pamiątki z narciarskich wypraw, choć ceny nie są bardzo kuszące.

Jednak jeśli szczęście nam dopisze, możemy się na tej podróży wzbogacić. Niedawno w okolicy znaleziono całkiem okazały samorodek złota. Władze nie wskazują dokładnego miejsca, aby nie narazić się na najazd poszukiwaczy owładniętych gorączką złota.

Ale jeśli nie uda się znaleźć złota, tak pięknie przygotowane trasy narciarskie absolutnie to wynagrodzą. Zarówno przed rzuceniem się w wir poszukiwania samorodków, jak i przed zapomnieniem się w białym szaleństwie, warto się posilić.

Wytrawni narciarze najczęściej polecają deskę suszonych alpejskim powietrzem wędlin, a paniom pyszne rogaliki z dżemem. Zaś najpopularniejszą potrawą regionu jest raclette, czyli nadtopiony nad ogniskiem ser.

Danie jest pyszne i nieprawdopodobnie sycące. Dlatego zwykle zamawia się je wieczorem, gdyż najlepiej smakuje w czasie dłuższej biesiady przy stole z przyjaciółmi.

Warto wiedzieć

Teren narciarski Crans-Montana to ponad 140 km tras narciarskich. Dojedziemy tam z lotnisk w Bazylei, Zurychu czy Genewy.

Bilety tzw. transferowe na podróż koleją lepiej wykupić jeszcze przed przylotem do Szwajcarii. Kosztują wtedy 141 franków w obie strony, dzięki czemu zaoszczędzimy 60 do 100 franków.

Za sześciodniowy karnet narciarski zapłacimy 300 franków. Najtańsze noclegi znajdziemy przed sezonem. W grudniu dwuosobowe apartamenty kosztują 972 franki za tydzień.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Zbudowany pod koniec XIX wieku brzozowski ratusz mieści na parterze Muzeum Regionalne. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.