Reklama
  • Poniedziałek, 2 marca 2015 (15:05)

    Co zobaczyć w Val D’Isère?

Val D’Isère kusi nie tylko wspaniałymi górami, ale też wysmakowanym luksusem, tradycyjną architekturą, regionalną kuchnią i ciekawymi imprezami kulturalnymi. Po nartach naprawdę nie sposób się tam nudzić.

Spacery w śnieżnym labiryncie

Reklama

Miasteczko Val D’Isère to przede wszystkim reprezentacyjna centralna promenada Avenue Olympique, przy której mieści się kilka luksusowych hoteli, sklepów i restauracji.

Odchodzi od niej mnóstwo małych uliczek. Niektóre z nich prowadzą wprost do wyciągów, a w sezonie zamieniają się w śnieżne korytarze. Miło się po nich spaceruje i jeździ na sankach.

Stoją przy nich tradycyjne kamienno-drewniane sabaudzkie domy góralskie, dziś w większości zamienione w stylowe hoteliki.

Powiew luksusu

Kurort przyciąga bogatych snobów z całego świata, którzy lubią się pokazywać w tutejszych modnych klubach i pięciogwiazdkowych spa (wybór kuracji relaksacyjnych nieograniczony).

Choć w Val D’Isère żyje niecałe dwa tysiące osób, jest tu kilka basenów, klubów fitness i całkiem spory akwapark.

Degustuj regionalnie

Sabaudczycy są fanatykami kuchni swojego regionu. Nie jest wyszukana, ale smaczna. Dobry, wypiekany na miejscu chleb to podstawa. Niegdyś po prostu maczano go w gorącym serze.

Dziś ta góralska potrawa nazywa się szumnie fondue savoyarde, choć oznacza z grubsza to samo. Tyle że serwujące ją restauracje oferują specjalistyczny sprzęt do degustacji tego dania: specjalne widelczyki i wymyślne kociołki, w których podgrzewa się ser.

Inna specjalność regionu to tartiflette, czyli zapiekanka z ziemniaków, mięsa i sera.

Niezapomniany słodko-kwaśny

Niegdyś desery nie były najmocniejszą stroną tutejszej kuchni. Ale wszystko się zmieniło, gdy zaczęli tu zjeżdżać światowi goście. Na jednym ze stoków dostałam talerz miniciasteczek o tak wyrafinowanym smaku i formie, że mogłyby się znaleźć w menu wybitnej restauracji.

Wśród tradycyjnych wypieków dominują ciasta o cytrynowym posmaku i aromacie. Popularne są też ciastka z owocami lasu – babeczki z jagodami, jeżynami i malinami.

Prawdziwym mistrzostwem świata była jednak kilkunastocentymetrowa beza, którą jadłam na jednym ze stoków Espace Killy: biała pianka z lekko spieczoną skórką na delikatnym cienkim cieście biszkoptowym. W alpejskim słońcu – niezapomniane!

Teraz ser!

Sabaudia serem stoi. Dodajmy, że cenione są tu zwłaszcza odmiany mocno aromatyczne, półtwarde, długo dojrzewające. Wszystkie produkowane z alpejskiego mleka – krowiego, owczego lub koziego.

Jeśli na którymś jest napis „lait cru”, oznacza to, że został wytworzony z surowego, nieprzetwarzanego mleka. W czerwcu w pobliskim Saint Germain la Chambotte odbywa się święto sera.

Wśród atrakcji m.in. wyścig kóz i rzut snopkiem siana.

Koniecznie

Odwiedź kamienny barokowy kościółek Saint Bernard de Menthon w Val D’Isère. I wybierz się do niego na koncert.

Spróbuj fondue savoyarde w La Baraque przy Avenue Olympique. Ceny przyzwoite, dobra kuchnia i atmosfera.

Prosto ze stoku, który prowadzi do samego centrum, wpadnij do sauny w tutejszym akwaparku.

Więcej na temat:d | S

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.