Beskid Niski

Środa, 19 kwietnia (11:05)

Zbudowany pod koniec XIX wieku brzozowski ratusz mieści na parterze Muzeum Regionalne.

Mały biały raj – mówią o nich odwiedzający te miejsca zimą. Wystarczy przypiąć narty biegowe, by powędrować przed siebie i zapomnieć o całym świecie. Tu wciąż znajdziemy wiele miejsc, gdzie poza nami nie będzie nikogo.

Tutaj każde miejsce, każda wioska ma swą legendę

Reklama

Spacer warto rozpocząć w wiosce Izby – wedle tradycji jej nazwa pochodzi od małej izdebki zbudowanej przez pierwszego osadnika. Być może jest w tym ziarno prawdy, bo w pobliżu zbudowano wioski Czyrna i Bieliczna, co nawiązuje do podziału dawnej wiejskiej chałupy na dwie izby: czarną i białą. W tej pierwszej mieścił się piec i kuchnia, ta druga służyła jako mieszkanie. W pobliżu Izb zobaczyć można pozostałości szańców konfederatów barskich.

Wybudowano tu nawet kamienną basztę, o czym przypomina nazwa pobliskiego wzgórza: Baszta. W 1770 r. w izbiańskich okopach ulokował swych żołnierzy Kazimierz Pułaski, jednak z czasem polskie wojska zostały pokonane, a Izby (podobnie jak cała okolica) trafiły pod zabór austriacki. Wśród okolicznych wzgórz warto zwrócić uwagę na Szyberny (Szubieniczny) Wierch. Związana jest z nim m.in. legenda o zbójniku, który zakochał się w córce jednego z gospodarzy. Na nic jednak zdały się jego piękne słówka i rzucane jej do stóp korale.

Gdy dziewczyna dowiedziała się, iż zbójnik planuje ją porwać, skryła się w pobliskim lesie. Wściekły herszt uwięził jej ojca, grożąc, że jeśli córka nie przyjdzie na polanę – powiesi go. Niestety dziewczyna dowiedziała się o tym zbyt późno. Gdy dotarła na miejsce spotkania, jej ojciec już nie żył. Zbójnik nie nacieszył się zwycięstwem: wkrótce pokłócił się z hersztem innej bandy i zginął w bójce. Dziś, patrząc na otulone puchem senne wioski trwające poza pośpiechem współczesnego świata, aż trudno uwierzyć, ile historii się w nich skrywa...

Anna Olej-Kobus

Beskid Niski

Region znajduje się na południu Polski, między Bieszczadami a Beskidem Sądeckim. Banica i Izby to sąsiadujące wioski, poło żone niedaleko Uścia Gorlickiego, Wysowej-Zdroju i Krynicy-Zdroju. Do wiosek dojeżdżają prywatne busy, ale znacznie pewniejszym środkiem transportu jest własny samochód. Stacji benzynowych jest niewiele (najbliższe w Uściu Gorlickim i Krynicy), a zimą niezbędne są łańcuchy na koła!

Noclegi. W prawie każdej wiosce znajdziemy przynajmniej kilka gospodarstw agroturystycznych. Ceny w zależności od standardu wynoszą od 60 zł za samtylko nocleg (osoba dorosła, zniżki dla dzieci) i około 100 zł za nocleg z wyżywieniem. Dodatkowym atutem pobytu w wielu z nich jest możliwość przyjazdu z własnym psem oraz pyszne domowe jedzenie. Warto odwiedzić: Dom na Łąkach (www.izby.com.pl/), Swystowy Sad (www.ropki.com.pl) oraz Bziany Las (www.bizanylas.pl). W Beskidzie Niskim działają dwa całoroczne schroniska PTTK: na Magurze Małastowskiej (ma 30 miejsc, obok stok narciarski z wyciągiem, cena od 25 zł/osobę), tel. 754-698-171 oraz schronisko „Bacówka” w Bartnem (34 miejsca, cena od 15 zł/os), tel. 18 351-80-32.

Warto wiedzieć. Beskid Niski to góry o dość łatwych trasach, dostępnych nawet dla niewprawnego turysty, ale warto pamiętać, że pogoda w górach może łatwo się załamać, a telefony komórkowe w wielu miejscach nie mają zasięgu.

Świat & Ludzie